Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo domen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo domen. Pokaż wszystkie posty

środa, lutego 02, 2011

Sprawa domen auschwitz.eu i stutthof.eu

Ciekawy artykuł w GW o propozycji ministra Zdrojewskiego i o natychmiastowej rejestracji domen auschwitz.eu oraz stutthof.eu osób być może liczących na ich odsprzedaż.

Abstrahując od kwestii sensowności pomysłu, aby rezygnować z domen z końcówką .pl chciałem poczynić kilka spostrzeżeń - domena auschwitz.eu została zarejestrowana już w 2006 r. przez anonimową osobę za pośrednictwem austriackiego rejestratora, który w Polsce popularny nie jest. Wszelkie przesłanki skłaniają mnie ku przekonaniu, iż nie jest to osoba związana z Polską a do tego czas rejestracji, rok 2006 na pewno nie wskazuje na to, że rejestracja jest efektem wypowiedzi polskiego polityka.





Nieco inaczej wygląda sprawa domeny  stutthof.eu - tutaj faktycznie występuje wskazana korelacja pomiędzy datą rejestracji a wypowiedzią min. Zdrojewskiego. Język umowy rejestracyjnej - polski, więc wszystko wskazuje na to, że osobą rejestrującą jest obywatel polski.



Mam nadzieję, że osoba, która zarejestrowała domenę zdaje sobie sprawę z faktu jak wiele cierpienia i ludzkich tragedii jest związane z tą nazwą i dobrowolnie przekaże domenę w ręce muzeum, o ile oczywiście zostanie o to poproszona. Nie jest to rzecz, która powinna być przedmiotem zwykłego handlu domeną i liczenie na zarobienie kilku złotych na handlu adresem obozu koncentracyjnego można przyrównać do .... sami Państwo wiecie czego.



poniedziałek, lutego 15, 2010

Znaki specjalne w domenie .eu - sprawa przed ETS

Dla osób śledzących zmiany w prawie domen o rozszerzeniu .eu wiadomość dotycząca znaków specjalnych (tutaj sprawa dotyczy &) w nazwie domeny. Otóż przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości toczy się sprawa C‑569/08  Internetportal und Marketing GmbH v Richard Schlicht dotycząca możliwości zarejestrowania domeny na podstawie znaków specjalnych w nazwie domeny, co stanowiło przedmiot licznych kontrowersji w orzecznictwie (dla przykładu - sprawa Zakopane.eu). Jestem bardzo ciekawy wyniku tego sporu i od dzisiaj będę go śledził uważnie.

środa, sierpnia 12, 2009

www.tygodnikpowszechny.pl - Radio Maryja

Temat z pierwszych stron gazet - domena www.tygodnikpowszechny.pl jest przekierowywana na adres RadioMaryja.pl, oczywiście bez zgody i woli redakcji dziennika.

Gazeta.pl relacjonuje sprawę w drodze rozmowy z adw. Maciejem Klisiem (pozdrawiam), z którym niestety się nie zgadzam. Rozumiem, że rozmowa była telefoniczna, więc pewnie na gorąco i pojawiły się jakieś przekłamania dziennikarskie (sam padłem kiedyś ich ofiarą), ale...

Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) - organizacja, która sprawuje pieczę nad rejestrowaniem domen internetowych - po otrzymaniu informacji na ten temat jest w pełni władna, aby zareagować.


Otóż nie. Jeśli treści znajdujące się pod domeną naruszają prawa osoby trzeciej NASK może wypowiedzieć umowę utrzymania domeny po przeprowadzeniu postępowania przed sądem arbitrażowym przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji. Sam NASK nie wypowiada umów, chociaż ma taką możliwość. Gdyby NASK angażował się w każdą taką sprawę miałby duży problem z funkcjonowaniem, więc zapewne dlatego nie stworzą precedensu.

Wyciąg z treści regulaminu NASK:

pkt. 24 Prawomocne orzeczenie sądu polubownego lub sądu powszechnego, stwierdzające naruszenie przez Abonenta praw osoby trzeciej stanowi podstawę do wypowiedzenia przez NASK Umowy z tym Abonentem bez zachowania terminów wypowiedzenia.

pkt. 26. NASK może wypowiedzieć Umowę z zachowaniem trzymiesięcznego terminu wypowiedzenia oraz formy pisemnej.



Rozmowy ciąg dalszy ...


...Absolutnie tak nie jest. Wystarczy się skontaktować z NASK i spytać, jakie są sposoby zwalczania domen, które mają wyłudzać pieniądze lub wprowadzać w błąd. Wszystko to podlega odpowiednim przepisom.


Zadzwonić do NASK, hmmm... no to nie jest najlepsza porada, jakiej można udzielić. NASK nie informuje o sposobach 'zwalczania domen' a jedyne co może doradzić to udanie się do prawnika aby te 'odpowiednie przepisy' znalazł i potrafił skutecznie wykorzystać.

Sytuacja ma dwa oblicza - w tym momencie widać samo przekierowanie domeny na stronę Radio Maryja, więc rozpatrywać możemy sprawę pod kątem przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Naruszenia dóbr osobistych już w tym momencie nie ma. Niestety dla Tygodnika Powszechnego usunięcie domeny i jej ewentualne przejęcie na ich rzecz może wiązać się z długotrwałym procesem. W zależności od przeciwnika (a sądzę, że może być zapiekły) domeny można nigdy nie zobaczyć. Niestety - prawo mamy takie, które nie umożliwia 'zasądzenia domeny' na czyjąś korzyść. Można więc wygrać proces a domeny nie przejąć pod swoją kontrolę. To tak jakby sądzić się o własność domu i wygrywając proces spowodować utratę własności przez poprzedniego właściciela nie nabywając jej samemu.

niedziela, grudnia 28, 2008

Ciekawa strona poświęcona prawu domen (UDRP)

Wrzucam link do strony z ciekawym orzecznictwem domenowym prowadzonej przez Geralda M Levina. Na pochwałę zasługuje duża liczba wartościowych merytorycznie artykułów poświęconych prawu domen, za naganę koszmarny graficzny layout strony, uniemożliwiający jej spokojną analizę.

Ps. w ramach humoru - cytowana jest tam sprawa Skyy Spirits LLC v. Stanislaw Krzenszczynski, - kolejny Brzęczyszczykiewicz ?

sobota, listopada 29, 2008

Gdy zapomnisz zapłacić za domenę .... ufff

Lepiej nie zapomnieć. Domena zostanie 'uwolniona' do publicznej rejestracji. Ktoś może pomyśleć, że łatwo ponownie wykupi domenę dla siebie.

Nic bardziej mylnego - wyspecjalizowane firmy natychmiast przechwytują łakome kąski w postaci domen o długiej historii, wysokiej pozycji w wyszukiwarkach. Dzięki takim serwisom jak Dropped.pl właściciele wartościowych domen mogą zapomnieć o ponownej rejestracji. Co więcej, serwisy szybko pozbywają się domen wystawiając je na aukcjach. Tam 'inwestorzy domenowi' (przez grzeczność nie napiszę jakiego autoramentu są to inwestorzy) rejestrują domenę na nazwisko babci co czyni niemożliwym wytoczenie im powództwa przed sądem arbitrażowym. To wskutek prezentu od Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który uchylił obowiązek przystąpienia do arbitrażu osobom fizycznym. Polska pozostaje więc jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym można sobie swobodnie naruszać znak towarowy rejestrując cudzą domenę bez żadnych konsewencji.

Co pozostaje uprawnionemu ? Tylko negocjacje ... nawet jeśli jakimś cudem uda mu się przyłapać niestarannego cybersquattera na rejestracji domeny na swoje nazwisko i do tego uda się wygrać proces (a z uwagi na nadmierną sytmpatię niektórych sędziów do cyersquatterów wcale nie jest to łatwe) domena zostanie... proszę zgadnąć - przyznana wygranemu czy uwolniona ? UWOLNIONA i cała zabawa zaczyna się od początku.

Reasumując - od dziś dnia nie świadczę usług związanych w jakikolwiek sposób z domenami .pl . Szkoda czasu. Być może powrócę do tego, gdy ustawodawca postanowi uregulować sytuację drogą zapisów ustawowych wyłączających w stosunku do rejestrujących domeny przepisy kodeksu cywilnego chroniące ich defacto przed odpowiedzialnością za cybersquatting.

piątek, listopada 02, 2007

Wyroki w sprawach gmail.com.pl oraz armatura.pl

Dwa nowe orzeczenia pojawiły się na stronie Sądu Polubownego ds. Domen Internetowych przy PIIT.

Pierwsza sprawa to wyrok w sprawie domeny GMAIL.COM.PL. Sprawa rozpoczęła się w styczniu 2007 r. od wysłania do osoby, która zarejestrowała domenę żądania zaprzestania jej używania i przeniesienia na spółkę Google Inc. Przyszły pozwany nie zareagował a Google, za pośrednictwem polskich prawników, wniosło sprawę do Sądu Polubownego ds. Domen Internetowych przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji.

Powód, Google Inc., zarzucił pozwanemu, że przez rejestrację spornej domeny naruszył jego dobra osobiste poprzez żerowanie na renomie jednego z jego produktów (konkretnie Gmail). Reprezentanci powoda próbowali również dowieść, że rejestracja domeny gmail.com.pl jest typowym przykładem cybersquattingu. Pozwany bronił się argumentując, że przede wszystkim z domeny korzysta tylko i wyłącznie w sposób niekomercyjny, używając zaledwie jednego adresu email (info@gmail.com.pl), a poza tym „GMAIL” nie jest skrótem od Google Mail lub podobnym, a jest odzwierciedleniem jego pseudonimu „Gruby”. Tym samym Gmail oznaczać miałoby Gruby Mail, co zdaniem pozwanego jest wystarczającym uzasadnieniem rejestracji przez niego domeny.

Arbiter podzielił tylko częściowo argumentację powoda, aczkolwiek całkowicie odrzucił linię obrony pozwanego. Uznał, że nawet w wypadku braku zarejestrowanego znaku towarowego na terenie RP, nazwie „gmail” przysługuje ochrona z uwagi na fakt, iż jest to jeden z produktów firmy Google Inc., znany i kojarzony przez ogromny procent polskich internautów z tą firmą. Pozwany zaś powinien, mimo, że nie wynika to z zasad rejestracji domen .PL, upewnić się, że nie narusza niczyjego prawa czy to do renomy, wizerunku, znaku towarowego czy innego oznaczenia. Tym sposobem GMAIL.COM.PL zostanie uwolniony i powróci do ogólnopublicznej puli adresów. Zasady NASK, odmiennie do zasad UDRP mających zastosowanie w sprawach odnoszących się do domen z rozszerzeniem .COM czy tez zasad odnoszących się do domen europejskich .EU, nie przywidują bowiem przyznania spornej domeny podmiotowi, który wygrał sprawę. Jedynym pocieszeniem dla Google może być fakt, że wskutek bardzo szerokiej ochrony, którą nadał w tej sprawie arbiter nazwie usługi gmial kolejny naruszyciel może podzielić los „Grubego”. Warto zaznaczyć, że jeśli kolejne wyroki, a właściwie arbitrzy je wydający będą podążać w tym samym kierunku, zjawisko cyber squattingu może zostać wreszcie poważnie ograniczone.

Drugą decyzją jest sprawa domeny armatura.pl, w której skarżąca Krakowska Fabryka Armatur S.A. zarzuciła przedsiębiorstwu Venga z siedzibą w Łodzi naruszenie jej dóbr osobistych oraz popełnienie czynu nieuczciwej konkurencji. Arbiter oddalił pozew obciążając skarżącą kosztami postępowania. Warto zapoznać się z bardzo obszernym uzasadnieniem sporządzonym przez Arbitra.

czwartek, sierpnia 23, 2007

10 największych transakcji domenowych w historii

Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.

czwartek, lipca 26, 2007

Nowa domena globalna - .ASIA już wkrótce!

Już od 9 grudnia 2007 można będzie rejestrować domeny z rozszerzeniem .ASIA u akredytowanych rejestratorów. Istnieje również możliwość uzyskania domeny ASIA przez przedsiębiorców polskich, którzy zamierzają działać lub już działają na rynkach azjatyckich.

Zgodnie z zapowiedziami proces udzielania domen podzielono na trzy główne fazy Sunrise oraz fazę Landrush.

SUNRISE

W pierwszej fazie (Sunrise 1, SR1) rejestrowane będą domeny z listy Nazw Zarezerwowanych (nazwy państw itp.), w drugiej (Sunrise 2, SR2) rejestrować będziemy domeny będące odzwierciedleniem zarejestrowanych znaków towarowych. Faza ta została podzielona na trzy części (SR2a, SR2b, SR2c).

SUNRISE - FAZA II a

W pierwszej rejestrować można domeny, które mają odpowiednik w znaku towarowym używanym przed rejestracją,

SUNRISE - FAZA II b

Drugą fazę, SR2b, przeznaczono dla znaków „nie używanych”

SUNRISE - FAZA II c

Co ciekawe, w fazie trzeciej tego okresu Sunrise (SR2c) rejestrować można będzie domeny odpowiadające znakom towarowym z przedrostkiem, stanowiącym klasę towarów/usług, w której zarejestrowany został znak.

SUNRISE - FAZA III

W fazie trzeciej (Sunrise 3, SR3) rejestrować można domeny będące odpowiednikiem nazw firm lub organizacji. Co ciekawe, faza ta rozpoczyna się równocześnie z fazą SR2b i SR2c.

Faza Landrush pozostaje jedynym rozwiązaniem dla osób nie mogących wziąć udziału w fazach poprzednich (nie ustalono jeszcze, kiedy się rozpocznie).

Oczywiście, należy pozazdrościć Azjatom pomysłowości i życiowego podejścia do sprawy. Otóż zrezygnowano z zasady First Come First Served na rzecz tzw. Aukcji. Polega ona na tym, że jeżeli w odniesieniu do tej samej domeny wpłynie więcej niż jedna aplikacja, to domena zostanie przyznana temu, kto gotów będzie więcej za nią zapłacić. Nie ma więc znaczenia moment złożenia aplikacji. Tym samym unikniemy niezdrowego wyścigu pomiędzy rejestratorami, jak to miało miejsce w wypadku .EU, przez co, w naszej ocenie, 90% domen trafi do właściwych rąk. Nasuwa się także prosty wniosek – Azjaci, zamiast dać zarobić rejestratorom będącym w istocie cybersquatterami, dadzą zarobić w głównej mierze sobie.

Co do naszej roli w tym procesie, to możemy pomóc Państwu ocenić czy spełniacie Państwo przesłanki ubiegania się o daną domenę, sprawdzić dokumentację oraz reprezentować w razie jakichkolwiek problemów prawnych.



środa, lipca 11, 2007

Wyrok w sprawie domeny bileteria.pl

Na stronach Sądu Polubownego ds domen internetowych przy PIIT umieszczono wyrok w sprawie domen bileteria.pl oraz bileteria.com.pl. Proszę zauważyć, że Sąd w osobie szanownej prof. Nowińskiej nie zawahał się przyznać Powodowi niemałej kwoty tytułem zwrotu kosztów postępowania.

niedziela, czerwca 17, 2007

Google wygrywa w Indiach spór o domenę Gmail - i to z kim !

Interesująca jest batalia jaką firma toczy o domeny z nazwą gmail i pisałem już o niej wcześniej, a przypadkiem natrafiłem na takiego newsa - Google zdołało wygrać spór o indyjską domenę gmail.co.in przed indyjskim sądem arbitrażowym.

Nie byłoby w tym może nic niezwykłego, gdyby nie przeciwnik, którym był nijaki obywatel Chin
Chen Zhaoyang. Tak się zastanawiałem czy ma on coś wspólnego z panem Stevenem Chen, obywatelem Chin, ukrywającym się również pod nazwiskiem Zheng Qingying, dzierżącym niechlubny mój prywatny tytuł największego cybersquattera domen EU.

Zheng, o którym wiadomo tyle, że jest to osoba podstawiona lub wymyślona przez Chena przegrał już 17 spraw przed Europejskim Sądem Arbitrażowym ds domen eu. Miał pecha, bo pierwszą przegrał z nami. Tropiąc ślady, które pozostawił w Internecie i korzystając z pomocy innych pokrzywdzonych doprowadziliśmy do zebrania pokaźnej listy dowodów świadczących o tym, że Zheng jest cybersquatterem. Informacje zebrane przez nas były wielokrotnie wykorzystywane później przez innych pokrzywdzonych w innych procesach (np.
Ornellaia )

Nie trzeba było długo szukać - proszę oto link do pana Chena. Podaje w nim adres, który dziwnym trafem prowadzi do .... tak tak, adresu używanego przez pana Zhenga w Londynie. To ta sama osoba ! Adres dobrze pamiętam, bo wspólnie z londyńską firmą prawniczą ustaliliśmy, że jest fałszywy. Co więcej, Zheng był na tyle bezczelny, że założył na ten adres spółkę GMAIL Limited ! Na szczęście nie uchroniło go to od przegranej. Niesamowite, ten facet naprawdę potrafi szkodzić globalnie !

Być może mamy do czynienia z globalnym przedsiębiorstwem, którego działalność polega wyłącznie na cybersquattingu. Jednak, w epoce informacji cyfrowej, jej archiwizacji w różnych miejscach sieci wykrywanie i zwalczanie tego rodzaju szkodliwej działalności jest łatwiejsze.

Drugi wniosek jaki płynie z tych wszystkich spraw jest taki : cybersquatting stał się odrębną dziedziną działalności gospodarczej. Istnieją podmioty, które zawodowo zajmują sie tą działalnością czerpiąc z niej ogromne korzyści. Jest pożądane i konieczne zapobieganie temu przez wprowadzanie elastycznych procedur i przepisów prawnych pozwalających na sprawne prowadzenie procesów przeciwko naruszycielom. Moje wnioski adresuje przede wszystkim do ustawodawcy polskiego a postulatem de lege ferenda jest tutaj wprowadzenie odrębnego deliktu do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w postaci właśnie "porwania" domeny. Być może wtedy sad arbitrażowy działałby sprawniej, mając oparcie w materialnych przepisach prawa. Delikt taki winien być skonstruowany według przesłanek wskazanych w art 21 Rozporządzenia Komisji w sprawie ustanowienia domeny europejskiej.



poniedziałek, maja 28, 2007

Kwestie prawne używania domen z "Euro 2012" w nazwie

Jak donosiła Rzeczpospolita w jedynym z artykułów :

„UEFA zapowiada ściganie polskich przedsiębiorców, którzy nie mając specjalnej licencji, będą się posługiwać w ofercie handlowej symboliką Euro 2012. Nielegalne użycie zastrzeżonego znaku może kosztować firmę nawet kilkadziesiąt tysięcy euro" W kontekście powyższego pojawiły się również dwa ciekawe stwierdzenia w artykule : „Przedsiębiorcy nie będą też mogli tworzyć domen i stron internetowych nawiązujących do symboliki mistrzostw Europy” oraz „UEFA chce zaostrzyć warunki używania takiej symboliki również wobec wydawców”.

Tymczasem, chwilę po ujawnieniu wiadomości o tym, że współorganizatorem mistrzostw będzie Polska, ruszył boom na zakup domen związanych z EURO 2012. Działających serwisów o tej tematyce jest już kilka, można łatwo zauważyć kampanie reklamowe w Google AdWords niektórych z nich.

W jaki sposób potoczy się bieg wydarzeń? W chwili obecnej nie można mówić o naruszeniu praw do znaku towarowego, gdyż nie został on jeszcze zarejestrowany a znajduje się dopiero w fazie rejestracji. Warto wspomnieć, że zgłoszono opozycję, co może opóźnić znacznie proces jego udzielenia. Należy jednak przypuszczać, że od momentu zarejestrowania dochodzić będzie do wytaczania powództw przeciwko ich właścicielom. Co do odszkodowań to nie przesadzałbym z nimi - to sąd a nie UEFA może decydować o jego rozmiarze. Podobnie jest w zakresie prasy - UEFA może decydować o wykorzystaniu znaku, jednak w nie może całkowicie kontrolować wszystkich przejawów komunikacji międzyludzkiej opierającej się na zwrocie EURO 2012.


Nie podoba mi się , że Rzeczpospolita w tak mocnych słowach "przestrzega" przedsiębiorców przed naruszeniem prawa - artykuł podobny jest raczej do przepisania komunikatu UEFA anieżeli do rzetelnej dziennikarskiej pracy opierającej się na obiektywnej relacji.



piątek, maja 11, 2007

Google skarży cybersquattera

Google postanowiło wytoczyć proces panu Marcelowi Van der Werf, który jest abonentem takich domen jak Googledatingsite.nl, Googleonlineshop.com, Googlecommunity.nl, and Googlestore.nl.

Pan Marcel tak tłumaczy swoje racje "To my knowledge a brand is related to a product, not to the alphabet," Van der Werf complained to the Dutch news site Webwereld. He has moved Googledatingsite.nl to Russia, "where Americans won't get in the way."

No i niestety jest w błędzie w punkcie 1) i 2) jego wypowiedzi. Chyba nie można przypuszczać, że rejestracja domen o takich nazwach nastąpiła przypadkowo. Ewidentnie jest tutaj chęć wykorzystania marki Google, aby przyciągnąć zainteresowanych na własną stronę.

Nic nie da również panu Marcelowi przeniesienie hostingu do Rosji, w zakresie domeny .nl jest on bowiem związany umową z holenderskim rejestratorem domen i podlega on jurysdykcji holenderskiej. To samo tyczy się domen COM. Słowem - zarządzanie domeną jest kompletnie niezależne od hostingu.

Z artykułów, w których opisano sprawę można wyczytać, że pozywać chce oddział Googla w Anglii. Warto, aby wykazali legitymację procesową (umowa licencji na znak towarowy) w tej sprawie, aby nie skończyło się to porażką podobną do tej, w której Google przegrało sprawę o domenę googles.eu.

O sprawie można poczytać szerzej tutaj i tutaj. I jak pisze the Register Google ma problem z domeną "Gmail" w całej Europie cytując sprawę Gmail.pl oraz Gmail .cn. Ja o tych sprawach pisałem zaś w innych postach "Problemy Googla z Gmailem w Chinach" , "Gmail.pl".

czwartek, marca 15, 2007

Raport WIPO o cybersquattingu

Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO) opublikowała aktualną statystkę i najważniejsze wiadomości dotyczące szeroko rozumianego prawa domen , cybersquattingu i innych zagadnień związanych z prawnymi aspektami domen.

Cały tekst dostępny jest na stronie WIPO, ja natomiast chciałbym zwrócić uwagę na kilka ważnych informacji :

- w stosunku do roku 2005 , rok 2006 zakończył się 25 % (!) przyrostem powództw wniesionych do organizacji WIPO przeciwko posiadaczom domen, liczba spraw wyniosła 1,823

- ciekawe są sprawy wytaczane przez łączące się spółki, z reguły bowiem nie dysponują one jeszcze odpowiednimi znakami towarowymi, więc zapowiedź fuzji przyciąga cybersquatterów, którzy rejestrują takie domeny

- nowopowstałe rodzaje domen .travel i .mobi również mają własną procedurę rozstrzygania sporów. Zapadły nawet pierwsze wyroki: screwfix.mobi, downunder.travel .

- nowa jest również koncepcja "świadomego zaniedbania" (‘willful blindness,’), które zostało uznane za przykład złej wiary w procedurze UDRP. Czym jest świadome zaniedbanie tłumaczą orzeczenia Mobile Communications Services Inc. v. WebReg RN oraz Media General Communications, Inc. v. Rarenames, WebReg,


czwartek, marca 08, 2007

Wyrok w sprawie domeny ASUS.PL

Dzisiejsza Rzeczpospolita publikuje krótki artykuł o wyroku Sądu Arbitrażowego przy PITT, na mocy którego domena ASUS.PL zostanie przetransferowana na powoda Asustek Computer Inc.
Pełna treść wyroku została zamieszczona w archiwum Rzeczpospolitej (bezpłatnie).

środa, lutego 28, 2007

Problemy Googla z Gmailem w Chinach

Google ma problemy z nazwą GMAIL na całym świecie. Po serii doniesień o problemach w Europie okazało się że adres GMAIL.CN, czyli adres obecnie najbardziej atrakcyjny pod względem komercyjnym jest zarejestrowany przez lokalną spółkę prowadzącą pod tym adresem serwis (jak to przystało na Azjatów słodko - cukierkowy, ze zdjęciami młodych uczennic na pierwszej stronie) oferujący darmowe konta pocztowe. Pikanterii dodaje fakt, że logo jest nieco podobne do logo Googla.

O sprawie pisze CNET "Google has contacted Gmail.cn about the Web address and logo issue, but there is no progress so far," said a legal source in Shanghai familiar with the situation.

poniedziałek, lutego 12, 2007

Gmail.pl

Świetny news w serwisie IDG o sporze o domenę gmail.pl , która należy do .. właśnie do kogo? Poetów ? Studentów ? Czy cybersquatterów? Jedno jest pewne - ciężko będzie odebrać tą domenę komukolwiek. Więcej o rejestracji tej domeny nie wypada pisać, gdyż zdecydowanie nie pochwalam tego rodzaju działań i staram się im przeciwdziałać.

Update
Ponieważ dziennikarze, zarówno w mediach elektronicznych jak i tradycyjnych prezentują wyłącznie wersję korzystną dla "skrzywdzonych literatów" pozwoliłem sobie podać im nieco więcej obiektywnych informacji przy pomocy mojego anglojęzycznego bloga.

piątek, stycznia 26, 2007

Sąd arbitrażowy domen .pl

Ciekawe zagadnienia związane z zawiłościami polskiej procedury arbitrażowej Sądu Polubownego d. domen internetowych przy Polskiej Izbie Telekomunikacji i Informatyki porusza Grzegorz Pacek w swoim blogu.

Myślę, że listę rzeczy, które jak najszybciej trzeba zreformować można swobodnie powiększyć o wprowadzenie możliwości przeniesienia domeny na rzecz powoda, doprecyzowania skutków prowadzenia mediacji, etc.

Potrzebna jest publiczna dyskusja, która umożliwi skuteczniejsze dochodzenie roszczeń przez uprawnionych, gdyż w obecnej chwili to cyber-squatterzy czują się pewniej, rejestrując nazwy, do których nie mają żadnych praw i doskonale o tym wiedzą. Podobno PIIT planowała taką dyskusję, temat został urwany... a szkoda.

sobota, września 02, 2006

Jak odzyskać domenę EU ?

Z uwagi na rosnącą liczbę doniesień o przypadkach piractwa domenowego i licznych pytaniach o możliwość odzyskania domeny EU utworzyliśmy specjalną stronę internetową pod nazwą "Spory domenowe", na której znajdują się informacje :
  • Kiedy można dochodzić odzyskania domeny
  • W jaki sposób toczy się postępowanie arbitrażowe i jakie są jego koszty
  • Dlaczego warto korzystać z pomocy prawnika-specjalisty

środa, listopada 30, 2005

Rejestracja domen *.eu

7 grudnia 2005 r. rusza pierwszy etap rejestracji domen internetowych z rozszerzeniem EU. Przyjmowanie wnioskóe odbywa się na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy". Do 7 lutego 2005 przyjmowane są wnioski przedsiębiorców prywatnych, którzy mogą wykazać się prawami do znaków towarowych (krajowych lub wspólnotowych) lub oznaczeń geograficznych.

Od 7 lutego rejestarcji będą mogli dokonać przedsiębiorcy i osoby fizyczne, które dysponują prawem w postaci nazwy handlowej, nazwy przedsiębiorstwa lub innym, podobnym prawem własności intelektualnej.

Okres 7 marca 2006 zaczyna "Land Rush Period", co można przetłumaczyć jako "pospolite ruszenie" w trakcie którego rejestracji będzie mógł dokonać każdy, na zasadzie "first come first served".

Warto uzyskać rejestracje w pierwszym lub drugim okresie rejestracji, jeżeli bardzo zależy nam na pierwszeństwie do domeny. DO złożenia wniosku należy dołączyć również dokumenty potwierdzające posiadane uprawnienia.
Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.