środa, października 14, 2009

Dyrektywa o ponownym wykorzystaniu informacji

Nieoceniony Vagla relacjonuje proces wdrażania Dyrektywy 2003/98/WE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY z dnia 17 listopada 2003 r. w sprawie ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego, dając tym samym asumpt do rozmyślań.

Jaki jest stan polskiego wdrożenia ? Ano żaden. Nie wiadomo czy jest projekt, gdzie jest, kto ewentualnie będzie go procedował. Z analizy raportu brytyjskiego można m.in. dowiedzieć się, że stopień wdrożenia Dyrektywy w Polsce jest właściwie żaden, w punktacji spośród wszystkich krajów UE jesteśmy na szarym końcu. Fajnie ? Niezbyt. Po raz kolejny jesteśmy maruderem, a moim zdaniem Dyrektywa jest bardzo ważna. Właśnie dlatego, że sektor informacji publicznej stara się bardzo mocno oponować przed jakikolwiek udostępnianiem informacji dla jakichkolwiek celów. Taka spuścizna post komunistyczna.
Nie mamy Pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi.


Ciekawe co z tego wyniknie, ale przeczucie podpowiada mi, że nic dobrego.

Moje dwa grosze ?

1. Dyrektywa przewiduje możliwość utrzymania/wprowadzenia przez Państwo braku odpłatności za udostępniane informacje. Warto iść tą drogą zamiast generować kolejne opłaty, bo wtedy wątpię w spełnienie celu Dyrektywy.

2. A to już uwaga dla potencjalnych korzystających - w razie nieprawidłowej implementacji Dyrektywy do porządku krajowego, w przypadku gdy Dyrektywa nadaje jakieś prawa można powołać się bezpośrednio na nią w relacji z organem publicznym.

0 komentarze:

Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.