wtorek, maja 19, 2009

Raport o Kapitale Intelektualnym Polski

7 tez, które przytaczam za tym tekstem jest moim zdaniem trafną diagnozą polskich problemów

Mój komentarz znajduje się na końcu.


1. Polityka prorodzinna. Państwo musi wspierać rodziny, tak by urodzenie dziecka nie oznaczało rezygnacji z pracy zawodowej jednego z rodziców i spadku dochodów. Konieczne są zachęty finansowe i uelastycznienie czasu pracy. Samorządy muszą zapewnić sieć żłobków i przedszkoli, bo teraz do tych ostatnich chodzi u nas zaledwie 41 proc. maluchów - najmniej w całej UE. Trzeba poprawić opiekę zdrowotną, bo dzieci za długo czekają na wizytę do lekarzy specjalistów. Inaczej grozi nam wtórny regres demograficzny.

2. Wykształcenie młodzieży. W porównaniu z innymi krajami UE, nasi uczniowie mają ponadprzeciętne umiejętności tylko w czytaniu. Wyniki z matematyki i nauk przyrodniczych są słabe. Tymczasem w przyszłości więcej pracy będzie właśnie dla zawodów opartych na kierunkach ścisłych. Edukacja musi rozwijać talenty uczniów i wyrównywać ich szanse. Potrzebni są do tego bardziej wykształceni i lepiej opłacani nauczyciele. W żadnym wysoko rozwiniętym kraju wynagrodzenie nauczycieli nie jest tak niskie, jak w Polsce.

3. Współpraca uczelni z firmami. Jeszcze nigdy nie mieliśmy tak wielu studentów, ale równocześnie nigdy tak wielu absolwentów nie mogło znaleźć pracy. Uczelnie muszą zacząć współpracować z biznesem: otwierać takie kierunki, które w przyszłości zapewnią zatrudnienie. Tylko dwa polskie uniwersytety (UW i UJ) mieszczą się w rankingu 500 najlepszych uczelni świata. W 2007 r. Polska zgłosiła do Światowej Organizacji Własności Intelektualnej zaledwie 102 patenty. Czechy - 123, Węgry - 160, Szwecja - 3,5 tys., Francja - 6,3 tys. Niemcy - 18 tys., a USA - 52 tys. Trzeba tak zmienić sposób finansowania uczelni, by uwzględniał ich dorobek naukowy.

4. Ułatwienia w zakładaniu firm. Już niedługo Polska nie będzie w stanie przyciągnąć inwestorów wyłącznie tanią siłą roboczą. Trzeba zachęcić nasze firmy do wprowadzania innowacyjnych technologii - na razie głównie kopiujemy pomysły innych. Firmie musi być łatwo działać - liczba procedur i formalności, jakie musi wypełnić, stawia nas na przedostatnim miejscu w UE. Żeby uzyskać pozwolenie na budowę magazynu, trzeba przejść przez 307 różnych urzędniczych procedur. W Niemczech - 100, w Finlandii - 38. Musi się poprawić sądownictwo. Sądowe wyegzekwowanie kontraktu trwa w Polsce 830 dni. Dłużej - tylko we Włoszech (1210) i w Słowenii (1350). Na Litwie - tylko 210 dni.

5. Nieizolowanie seniorów. Pod względem aktywności zawodowej ludzi po pięćdziesiątce, Polska jest na ostatnim miejscu w Europie. Pracę kończymy przeciętnie w wieku 58 lat. W 2030 r. co trzeci Polak będzie miał powyżej 50 lat (obecnie co szósty). Trzeba ten potencjał wykorzystać: zagwarantować seniorom dostęp do atrakcyjnych miejsc pracy, zachęcić ich do aktywności, stworzyć możliwości działania w organizacjach społecznych, dokształcania się, rozwijania zainteresowań. Potrzebny jest do tego pakt społeczny i reforma emerytur, tak by zachęcały do jak najdłuższej aktywności zawodowej. Jeśli wypchniemy seniorów z rynku pracy, państwa nie będzie w stać na rozwój.

6. Rozwój infrastruktury. Tylko 36 proc. naszych torów kolejowych jest w dobrym stanie. Autostrad budujemy tyle, co kot napłakał. Ponad 90 proc. energii wytwarzamy z węgla, co grozi nam drakońskimi karami za emisję CO2. Nasze elektrownie są przestarzałe i produkują za mało energii w stosunku do potrzeb. Już za trzy lata mogą nam grozić przerwy w dostawach prądu.

7. Musimy sobie ufać i współpracować ze sobą. Zaledwie 11,5 proc. dorosłych Polaków deklaruje, że ufają innym ludziom. To najmniej w UE! Tylko 9 proc. jest przekonanych, że ludzie najczęściej starają się być pomocni - gorzej jest tylko w Grecji. Tak niski poziom zaufania społecznego torpeduje przedsięwzięcia wymagające współdziałania - od wspólnego ogrodzenia parkingu osiedlowego po budowę autostrad. Musimy to zmienić, m.in. przez inny typ edukacji w szkołach.



Zwróćmy uwagę na punkt 3 - ciekawe odniesienie do liczby patentów jako wskaźnika innowacyjności . To nie jest do końca dobry miernik, ale przyznać rację trzeba - Polska nie produkuje nowoczesnych technologii i nie wie jak to robić. Być może po części jest to efekt bardzo słabo działającego Urzędu Patentowego (kto próbował zarejestrować choćby znak towarowy wie dobrze, że trwa to latami) i hermetycznego środowiska rzeczników patentowych, ale największym problemem jest brak kultury innowacji i przekształcania jej w przedsięwzięcia biznesowe.

Punkt 4 dotyczy zapaści naszego systemu prawnego. Przewlekłość postępowań, słaba jakość prawa i inne grzechy główne można byłoby wymieniać jeszcze sporo. Nota bene - nie wiem dlaczego wszyscy uważają że, szybkie założenie firmy jest takie ważne. O wiele ważniejszy jest dostęp do infrastruktury, obciążenia podatkowe i płacowe. Sama rejestracja nie jest aż taka trudna...

Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak, to aby zaproponować sposób na zmianę zaistniałego stanu rzeczy. Tą klamrą spinającą wszystkie problemy jest edukacja . Postawa człowieka w dorosłym życiu bierze się z wychowania w rodzinie i szkole. Ta druga powinna kreować cehcy takie jak zdolność do pracy w grupie, przestrzeganie prawa, racjonalne i ekonomiczne myślenie. Placówka edukacyjna musi być świetnie wyposażonym i żywym miejscem, w którym można rozwijać swoje talenty. Dopóki polskie szkoły i uniwersytety będą wyglądały jak teraz zmiany pozostaną w sferze życzeniowej.

0 komentarze:

Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.