Wielki Brat patrzy i cieszy się niezmiernie.
niedziela, marca 30, 2008
Shakowany odcisk palca niemieckiego szefa MSWiA
Wielki Brat patrzy i cieszy się niezmiernie.
czwartek, marca 20, 2008
Ochrona danych osobowych
Więcej wątpliwości
niedziela, marca 02, 2008
Ciekwy wpis
Wspomniany tam pomysł użycia zaufanych stron trzecich jako pośredników w transakcjach internetowych wydaje mi się bardzo sensowny. W ogóle podobają mi się pomysły 'escrow' , które powinny być propagowane/organizowane przez instytucje zrzeszające daną gałąź biznesu. Czy istnieje jednak na tym świecie jeszcze całkowita bezstronność ?
sobota, marca 01, 2008
Prawo do prywatności
niedziela, lutego 10, 2008
O ochronie danych osobowych uwag krytycznych kilka
Czas biegnie coraz szybciej, mniej mogę pisać długich i pogłębionych analiz prawnych, chciałbym jednak zwrócić uwagę na praktykę ochrony danych osobowych w naszym kraju w chwili obecnej. Wydaje mi się, że sprawy idą w złym kierunku, powody ?
- Działanie ustawy w instytucjach publicznych : coraz więcej urzędów odmawia udostępnienia danych zasłaniając się ustawą o ochronie danych osobowych. w niektórych sprawach rodzi to absurdalne konsekwencje. Podobnie w przypadku podmiotów quasi-publicznych np. NASK, odmowa udostępnienia danych uniemożliwia dochodzenie roszczeń.
- Zagrożenie dla tajemnic zawodowych: brakuje uregulowań w zakresie udostępniania informacji podmiotom niezobowiązanym do zachowania tajemnicy zawodowej, Jedyną ustawą jest prawo bankowe, co natomiast z adwokatami, lekarzami... czy oni nie korzystają z hostingu lub systemów on-line ?
- Publiczno prawne – Państwo zbiera o nas mnóstwo danych. Obowiązek archiwizacji billingów, dane medyczne gromadzone przez ZUS, listy z banków w dzień po założeniu działalności gospodarczej – to wszystko mówi mi , że ilość danych w tych systemach trzeba ograniczać a nie zwiększać.
- Działanie ustawy w przedsiębiorstwach: przedsiębiorcy nie realizują podstawowych obowiązków, ponieważ ustawa skupia się nie na tych elementach , które są istotne. Po co komukolwiek rysowanie struktury zbiorów danych osobowych, posiadanie Instrukcji zarządzania systemem informatycznym przetwarzającym dane osobowe, opisywanie przepływów danych pomiędzy system Płatnik a Kadry... ? Przerost formy nad treścią powoduje jedynie zniechęcenie do wprowadzania zasad ochrony danych („i tak do czegoś się przyczepią, więc liczę na szczęście i wolę do rozporządzenia nie zaglądać”)
- Instytucjonalne
o Kontrola GIODO nad przestrzeganiem ustawy jest iluzoryczna. Dowodem na to jest sprawa naszej- klasy, która została skontrolowana w momencie osiągnięcia zawrotnego poziomu liczby użytkowników
o GIODO potrafi analizować wniosek o zarejestrowanie zbioru przez 1,5 roku. Danych wrażliwych, których jeśli się nie zarejestruje nie można przetwarzać.
- Brak sankcji. Moim zdaniem wprowadzanie sankcji w postaci kar grzywny jest chybione. Jedynym skutecznym środkiem byłoby stworzenie poszkodowanym łatwej ścieżki dochodzenia roszczeń cywilnoprawnych powstałych wskutek wycieku danych lub zryczałtoawnego odszkodowania (podobnie jak w prawie autorskim) za udostępnienie danych (np. cena pakietu danych x 10). Jeśli ‘szary człowiek’ otrzymuje spam od firmy telekomunikacyjnej na T , której nazwa kończy się na P, jakie ma szanse w tej chwili aby uzyskać zadośćuczynienie? Raczej żadne, gdyż ścieżka poinformowania urzędu, wytoczenia procesu cywilnego jak tak długa, że chyba nikt jeszcze nią nie poszedł.
piątek, lutego 08, 2008
Przedostatni bastion padł
Tak z ciekawości zadam pytanie - czy aplikacja rzecznikowska nadal kosztuje 10 k PLN i czy ktoś kiedyś zgłaszał polski patent na software gdzieś za granicą.
czwartek, lutego 07, 2008
Regulacje antyspamowe
Odwrotnym efektem, o którym nikt chyba nie myśli jest spadek konkurencyjności przedsiębiorstw spowodowany obawą przedsiębiorstw o wysłanie swojej oferty drugiemu przedsiębiorcy bez uzyskania wcześniejszej zgody, o której mowa w przepisach.
Ostatnio dostałem w ten sposób kilka bardzo ciekawych ofert i nie widzę powodu, dla którego ustawodawca zabrania normalnej komunikacji biznesowej pomiędzy firmami. Mają fax wysyłać ? Przecież to też spam... tylko gorszy.
niedziela, stycznia 27, 2008
Ważna decyzja w sprawie patentów na software w UK
wtorek, stycznia 22, 2008
GIODO o Naszej - Klasie w Parlamencie
"Odpowiadając na pytania posłów o przyczyny kontroli portalu, Serzycki zaznaczył, iż nasza-klasa.pl sama złożyła wniosek o zarejestrowanie zbiorów danych osobowych. - Biorąc pod uwagę, że w momencie składania wniosku było podanych sześć milionów uczestników portalu, a obecnie jest o milion więcej, podjęliśmy decyzję o kontroli - wyjaśnił."
Są dwa wytłumaczenia dla takiej wypowiedzi. Albo dziennikarz jest niedouczony albo coś źle usłyszał albo to Pan Serzycki nie ma elementarnej wiedzy o ustawie, do której przestrzegania został powołany.
Każdy kto przetwarza zbiór danych osobowych zobowiązany jest zgłosić go najpóźniej w momencie powstania. W przypadku danych wrażliwych (a jest w naszej klasie takich trochę) przetwarzanie jest możliwe dopiero po rejestracji zbioru.
W kontekście tych prostych przepisów niech ktoś spróbuje wyjaśnić mi jakie znaczenie ma to, że że w chwili złożenia wniosku było 6 milionów użytkowników a jest 7 milionów ?! I tak jest o te 6 milionów za późno. A gdyby liczba się zmniejszyła, to kontroli by nie było ? Co za bzdury. Mam nadzieje , że stenogram potwierdzi moje przekonanie o niekompetencji dziennikarza.
środa, stycznia 16, 2008
GIODO w Naszej Klasie
Podkreślić należy jednak, iż tego rodzaju portale zawsze będą budziły zastrzeżenia i podobny problem miał (ma?) niedawno serwis społecznościowy Facebook. Pamiętajmy, że od nas samych zależy ile danych udostępniamy i jakiego rodzaju. Dlaczego twórcy portalu mają ponosić odpowiedzialność za nadmierną chęć podzielenia się prywatnymi danymi przez użytkowników ? Przypadki niewłaściwych zachowań na pewno będą się zdarzać jak i na pewno się zdarzały wcześniej w innych portalach. Są ku temu środki techniczne i prawne aby naruszycieli złapać i osądzić. 99 % z nich nie używa zaawansowanych anonimzerów. Samemu można również bardzo dobrze ograniczyć możliwość wyszukania własnej osoby, wystarczy odrobinę pomyśleć...
Są jednak i pozytywy. Z uwagi na fakt, iż w portalu zarejestrowanych jest ponad 6 użytkowników, z których połowa usłyszy , że istnieje coś takiego jak ochrona danych osobowych,
wzrośnie świadomość prawna społeczeństwa jako ogółu, być może ludzie zaczną zwracać uwagę na to komu udostępniają dane, gdzie są one przetwarzane i w jakim celu.
Na aprobatę zasługuje również podejście GIODO do tematu kontroli. Podkreślenie, iż kontrola nie będzie miała charakteru represyjnego jest w moim odczuciu bardzo ważne i wzmacnia poczucie zaufania do organów państwowych. Przy okazji rozmyślań o zaufaniu do GIODO dobra rada - zgłoszenie zbioru do GIODO przesyłać proszę pocztą za potwierdzeniem odbioru, bo można po półtora roku od wysłania zgłoszenia nie mieć zarejestrowanego zbioru. A jak się zagubi 'na kupce'?
środa, stycznia 02, 2008
Inspiracje :)
Aby nie być gołosłownym - zdjęcia Luki
poniedziałek, grudnia 17, 2007
niedziela, grudnia 09, 2007
Zbieranie danych medycznych
Dla prawników zainteresowanych ochrona danych osobowych w systemach IT pytanie. Co sądzicie o tym przykładzie zbierania danych medycznych w kontekście uodo. Jestem ciekawy odpowiedzi, ponieważ ja, jak to mówi młodzież, dałbym na to bana. Nie dlatego, że jestem przeciwny idei i sposobie wykonania - sam pomysł jak i stosowane zabezpieczenia wydają się bardzo fajne, natomiast... no właśnie. Czekam na opinie.
poniedziałek, grudnia 03, 2007
Czym zajmuje się GIODO i Urząd Patentowy ?
środa, listopada 21, 2007
Wykłady z prawa ... wirtualnego (?)
czwartek, listopada 08, 2007
Prawne uwarunkowania marketingu w UK
sobota, listopada 03, 2007
Słów kilka o prawie do wizerunku w świetle telewizyjnych kamer
Bo jak można określić wpływ na wartość wizerunku znanego aktora jego udział w telewizyjnym pseudo - show "Gwiazdy tańczą na-lo-dz-ie" ? A jeśli wcześniej brał udział w "Tańcu z gwiazdami" i "Herbata czy kawa" ? Co jeżeli co tydzień bierze udział w "Dzień dobry TVN", które wraz z kamerą włazi mu do szafy ? Czy nikt z uczestników tych programów nie zdaje sobie sprawy, że od momentu 'przetopienia' w tyglu kolejnego show będą postrzegani przez pryzmat koślawego tańca lub żałosnego tulupa ?
Rozumiem, że intensywna promocja wizerunku w krótkim okresie czasu może jest pożyteczna dla kieszeni, pytanie jak bardzo może to zdeprecjonować wartość tego wizerunku w przyszłości. Myślę, że odpowiedź na to pytanie zależy również od wewnętrznego wyboru gwiazdy jakiego rodzaju popularność chce osiągnąć, a ponieważ nasza kultura zmierza w stronę włoskich widowisk muzycznych dla plebsu, chętnych machać ku kamerze z lodowiska z prośbą o głosy będzie zapewne coraz więcej.
Niedługo procesy o ochronę wizerunku będą stanowić prawdziwe wyzwanie dla prawnika.
piątek, listopada 02, 2007
Wyroki w sprawach gmail.com.pl oraz armatura.pl
Dwa nowe orzeczenia pojawiły się na stronie Sądu Polubownego ds. Domen Internetowych przy PIIT.
Pierwsza sprawa to wyrok w sprawie domeny GMAIL.COM.PL. Sprawa rozpoczęła się w styczniu 2007 r. od wysłania do osoby, która zarejestrowała domenę żądania zaprzestania jej używania i przeniesienia na spółkę Google Inc. Przyszły pozwany nie zareagował a Google, za pośrednictwem polskich prawników, wniosło sprawę do Sądu Polubownego ds. Domen Internetowych przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji.
Powód, Google Inc., zarzucił pozwanemu, że przez rejestrację spornej domeny naruszył jego dobra osobiste poprzez żerowanie na renomie jednego z jego produktów (konkretnie Gmail). Reprezentanci powoda próbowali również dowieść, że rejestracja domeny gmail.com.pl jest typowym przykładem cybersquattingu. Pozwany bronił się argumentując, że przede wszystkim z domeny korzysta tylko i wyłącznie w sposób niekomercyjny, używając zaledwie jednego adresu email (info@gmail.com.pl), a poza tym „GMAIL” nie jest skrótem od Google Mail lub podobnym, a jest odzwierciedleniem jego pseudonimu „Gruby”. Tym samym Gmail oznaczać miałoby Gruby Mail, co zdaniem pozwanego jest wystarczającym uzasadnieniem rejestracji przez niego domeny.
Arbiter podzielił tylko częściowo argumentację powoda, aczkolwiek całkowicie odrzucił linię obrony pozwanego. Uznał, że nawet w wypadku braku zarejestrowanego znaku towarowego na terenie RP, nazwie „gmail” przysługuje ochrona z uwagi na fakt, iż jest to jeden z produktów firmy Google Inc., znany i kojarzony przez ogromny procent polskich internautów z tą firmą. Pozwany zaś powinien, mimo, że nie wynika to z zasad rejestracji domen .PL, upewnić się, że nie narusza niczyjego prawa czy to do renomy, wizerunku, znaku towarowego czy innego oznaczenia. Tym sposobem GMAIL.COM.PL zostanie uwolniony i powróci do ogólnopublicznej puli adresów. Zasady NASK, odmiennie do zasad UDRP mających zastosowanie w sprawach odnoszących się do domen z rozszerzeniem .COM czy tez zasad odnoszących się do domen europejskich .EU, nie przywidują bowiem przyznania spornej domeny podmiotowi, który wygrał sprawę. Jedynym pocieszeniem dla Google może być fakt, że wskutek bardzo szerokiej ochrony, którą nadał w tej sprawie arbiter nazwie usługi gmial kolejny naruszyciel może podzielić los „Grubego”. Warto zaznaczyć, że jeśli kolejne wyroki, a właściwie arbitrzy je wydający będą podążać w tym samym kierunku, zjawisko cyber squattingu może zostać wreszcie poważnie ograniczone.
Drugą decyzją jest sprawa domeny armatura.pl, w której skarżąca Krakowska Fabryka Armatur S.A. zarzuciła przedsiębiorstwu Venga z siedzibą w Łodzi naruszenie jej dóbr osobistych oraz popełnienie czynu nieuczciwej konkurencji. Arbiter oddalił pozew obciążając skarżącą kosztami postępowania. Warto zapoznać się z bardzo obszernym uzasadnieniem sporządzonym przez Arbitra.
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

