Z punktu widzenia prawa nie ma żadnej możliwości, aby takie tłumaczenie mogło kogokolwiek obchodzić. Przedsiębiorca jako profesjonalista powinien po pierwsze umowę przeczytać, po drugie zrozumieć, po trzecie - jeśli jej nie rozumie - skonsultować ze specjalistą ,prawnikiem, księgowym a jeśli nadal były wątpliwości - nie podpisywać.
Mam nadzieję, że żadnej pomocy publicznej Ministerstwo Gospodarki przyznawać nie będzie.
Uzupełnienie : na łamach Wyborczej wcześniej Premier Pawlak wypowiadał się tak :
"Trzeba to szybko wyjaśnić i szybko rozwikłać, bo w prawie europejskim są rozwiązania, które pozwalają unieważnić umowy o jawnie niesymetrycznym charakterze korzyści" - powiedział w czwartek dziennikarzom Pawlak, przebywający na Śląsku w związku z obchodami górniczego święta - "Barbórki".
Nie ma takich przepisów Panie Premierze.
Dla porządku trzeba również przywołać przytoczony przez Wyborczą cytat z Parkietu :)
Według cytowanego przez "Parkiet Andrzeja Miklasa, prawnika z kancelarii Weil, Gotshal & Manges, zgodnie z art. 357 kodeksu cywilnego, sąd może rozwiązać umowy opcji walutowych zawartych między bankami a spółkami, w związku z nadzwyczajną sytuacją, jaką jest kryzys finansowy. Prawnicy oceniają także, że poszkodowane firmy mogą oskarżyć banki o wprowadzanie w błąd, jeżeli rzeczywiście miało to miejsce.
Oczywiście teoretycznie wszystko jest to możliwe, ale nie warto chyba robić komuś złudnych nadziei. Który sąd rozwiąże umowę pomiędzy profesjonalistami (bankiem i przedsiębiorcą) wskutek zmiany warunków rynkowych ? W jaki sposób powiązać jednoznacznie zmianę kurs u waluty polskiej z kryzysem finansowym ? Czy kurs zmienił się diametralnie - np. o 200 % ?

